***
Dear J.Znasz to uczucie kiedy jedna osoba wywraca twoje stabilne i poukładane życie do góry nogami?
Gdy jesteś w stanie zrobić dla kogoś wszystko? Gdy cały świat traci sens, a jednocześnie jest ktoś kto daje ci powód do życia?
Nie chciałam takiego życia. Zostałam w nie bezczelnie wciągnięta bez mojej wiedzy. Narkotyki i ćpanie to naprawdę nie prawdziwa ja. Uwierz mi, że wszystko, co robiłam robiłam z miłości do niego. I to niestety mnie zgubiło.
A ty? Ty pojawiłeś się w moim życiu i nieźle namieszałeś. Cóż, to był nawet fajny bałagan. Podobał mi się. Chciałam, żeby trwał wiecznie. Lubiłam ten chaos - umm, ja nadal go lubię. Bo w pewnym momencie uświadomiłam sobie, że twoje szczęście też jest ważne, jest ważniejsze niż moje, jest ważniejsze niż szczęście całego świata. I cóż, nic już nie jest jak dawniej. Wszyscy się mszczą za jeden głupi i nieprzemyślany błąd. Lecz mimo wszystko nie chciałabym cofnąć czasu, bo przecież mogłabym Cię nigdy nie spotkać.
Your Ariana.
***
Ooooo kurw* ❤ Jprdl *.* to jest... GENIALNE *.*
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam prolog i już mi się podoba :D
OdpowiedzUsuń